Swoje cudo kupiłam w tamtym roku i o ile tylko pogoda pozwala to jesteśmy nierozłączni. Długo się zastanawiałam nad wyborem i jak to kobieta postawiłam na wygląd. Musiał być z koszykiem, dużymi kołami, wygodnym jak kanapa siodełkiem - czyli typowy rower miejski. I wybór padł na unibike retro 3c 2012.
Póki co nie mogę powiedzieć o nim złego słowa. Jazda na nim po mieście to sama przyjemność. Niestety nie sprawdza się na dłuższe wycieczki i na drogach piaskowych ( no , ale z drugiej strony nie takie jest jego przeznaczenie) głównie z powodu tego, że posiada tylko 3 przerzutki i cienkie duże opony.
Mam ochotę go odpicować, sprawić by był jeszcze bardziej kobiecy.
Może jakiś kolorowy dzwonek :
Albo wkład do koszyka :
A może zaszaleć i kupić kwiaty :
Możliwości jest wiele, ogranicza nas tylko wyobraźnia :)










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz