czwartek, 30 maja 2013

7- tygodniowe podsumowanie

To już 7 dni z nowym jadłospisem za mną.
Idzie mi zaskakująco dobrze :). Zawsze myślałam, że moim głównym problemem były słodycze i nie potrafię bez nich żyć, a jednak można żyć bez powietrza . To nie słodyczy mi brakuje , ale białego pieczywa i ziemniaków ( zawsze myślałam, że bez tego mogę żyć ). Na szczęście chleb razowy ze słonecznikiem z biedronki jest prawie tak samo dobry jak białe pieczywo, a ziemniaki można zastąpić makaronem razowym , albo zjeść duuuużo sałaty :D
Poległam za to całkowicie na polu sportowym. Poza pracą i jazdą na rowerze do pracy nic się nie dzieje. Mam karnet , więc teraz trzeba pokonać tylko własne lenistwo.
Ważenie za tydzień, wypadłoby jeszcze zmierzyć swoje obwody. Ale już czuję luz w spodniach :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz